Jak wycenić rękodzieło

Jak zachować tę chwiejną równowagę pomiędzy opłacalnością dla twórcy a możliwościami sprzedaży? Jak wycenić rękodzieło?

Kurs decoupage krok po kroku

Kurs obrazkowy techniki decoupage dla początkujących - jeśli nie wiesz od czego zacząć, to jest post właśnie dla Ciebie. Przejrzysty tutorial krok po kroku pozwoli ci ozdobić dowolny przedmiot techniką decoupage.

Dyplom magisterski - Urban terror

Oto moja praca dyplomowa. Cykl 5 linorytów o wymiarach 50x70 cm dotyczących tematyki urbanizacji oraz anatomii miasta, a także tego co zostaje, gdy w sztucznym krajobrazie zabraknie ludzi. Mroczne i kontrastowe grafiki wykonane tradycyjnie, przy użyciu prasy drukarskiej.

Co zrobić z resztek włóczki? Pomysł 1

Pierwszy post z cyklu pozwalającego pozbyć się resztek włóczki i pojedynczych kłębków. Subiektywna lista najlepszych wzorów, które wymagają niewiele surowca.

100 dni codziennego blogowania

Moje obserwacje po 100 dniach codziennej edycji bloga. Wszystko co się udało, co nie wyszło, no i oczywiście o tym co mnie zaskoczyło...

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

środa, 30 marca 2011

Chusta wiosenna - szybka robótka

Znalazłam taki jeden cieniowany kłębek i tak to się zaczęło. Potem stwierdziłam, że fajnie byłoby zrobić jeszcze jedną ażurową chustę z tego tutoriala. Nie lubię się powtarzać, więc tym razem skomplikowałam sobie zadanie i dodałam ozdobny wzorek.

Pracowało mi się bardzo przyjemnie, duma mnie rozpiera i jestem naprawdę zadowolona, bo wszystko robiłam "z głowy" oprócz użytego wzoru, a ładnie to wyszło na koniec. Do tej pory podziwiałam drutujące koleżanki i wykonanie czegoś takiego wydawało mi się czarami, a teraz mi się udało. Super!
Na koniec postanowiłam zaszaleć i zrobiłam sobie falbankę :-p Efekt końcowy jest bardzo uroczy i bardzo wiosenny, chociaż kolory nie kojarzą się do końca z wiosną.

Work in progress - chusta jeszcze na drutach.


Robótka jeszcze przed blokowaniem, wzór układa się w strukturę, ale tak na prawdę to ażurowe romby.




Na ludziu





I jeszcze wzór ażuru, który po blokowaniu stał się wreszcie widoczny:



Nauczka drutowa nr 4
To, że mam ochotę wydać pieniądze to jeszcze za mało - okazuje się, że czasem trudno jest znaleźć sprzedawcę, który zechce przyjąć moją kasę. Chcę kupić druty Addi na żyłce - kilka grubości drutów, każdy z nich w kilku długościach żyłki - słowem spory zestaw. Okazuje się, że nie ma żadnego polskiego sklepu, w którym mogłabym to zrobić, bo są straszne braki w zaopatrzeniu. Dramat!

Nauczka drutowa nr 5
Falbanka na brzegu chusty to dramat - w moim wypadku najpierw podwoiłam co piąte oczko w kilku rzędach nieparzystych, na koniec podwoiłam jeszcze całkowita ilość oczek. W związku z tym przerobienie ostatnich rzędów zajmowało mi za każdym razem około 2,5 h. Efekt jest fajny, ale nie zamierzam go powtarzać w najbliższym czasie.

Nauczka drutowa nr 6
Po blokowaniu chusty
Blokowanie złożonej na pół chusty świetnie się sprawdza, trzeba tylko pamiętać, żeby środek przyłożyć do jakiegoś kąta prostego. Dzięki temu zarówno dłuższy, jak i krótszy bok chusty będą proste. Jeśli zabraknie kąta prostego dłuższy bok się wybrzuszy lub wklęśnie na środku.

PS.

W związku z moim drutowym szaleństwem w ostatnim czasie powstał nowy dział u mnie w zakładkach - Drutowe cuda. Będę tam dorzucać genialne blogi, które mnie zachwycają i inspirują. Póki co jest ich około 30, ale to krótkotrwały stan :)
W szale poprawek na blogu dodałam też mały box z Facebooka - gdyby ktoś chciał być na bieżąco z tym co u mnie an blogu i w sklepie to zapraszam do korzystania.

poniedziałek, 28 marca 2011

Postepy pracy nad dyplomem magisterskim

Zanim przejdę do właściwego tematu przypominam o mojej ankiecie magisterskiej - zostało już niewiele czasu na to, by wziąć w niej udział. Trwa do 15. 04. 2011, ponieważ taka data została podana w ogłoszeniu w Wenie-Design.

Ankieta Rękodzieło w internecie - KLIKU KLIK

Ok, formalnościom stało się zadość, więc mogę przejść do głównego tematu posta :) 
Prace nad dyplomem postępują powoli - póki co w różnych częściach mojego pokoju składuję rożne potrzebne rzeczy. Ogólny projekt mojej pracy dyplomowej: parawan z rożnej wielkości elementów 1,5x1,5 metra + 1x1,5 metra + 0,5x1,5 metra, do tego druk tradycyjny na materiale, temat to dmuchawce.

Szkice koncepcyjne wyglądają następująco:


Oczywiście gotowa grafika będzie wyglądać inaczej - skala jest inna, o dokładności nawet nie ma co mówić, bo szkice to format A4, zresztą głównym zadaniem tych bazgrołów jest przedstawienie ogólnego pomysłu, na ostateczne rozwiązania czas przyjdzie tak na prawdę dopiero przy wycinaniu matryc.

Połączenie elementów:


Mam już kawał linoleum - ponad 5,5 metra, czyli więcej niż mi potrzeba, ale nie chciałam ryzykować, że mi zabraknie, pomylę się albo coś podobnego. Wyzwaniem będzie teraz pocięcie go na kwadratowe kawałki - 36 elementów 20x20 cm, 12 elementów 30x30 cm, 3 elementy 40x40 cm.

Mam też próbki materiałów - póki co 6 różnych typów w różnych kolorach, gramaturach i fakturach. Wszystko utrzymane w naturalnej kolorystyce, eko look bardzo mi się w nich podoba. Nie drukowałam do tej pory na tkaninie, nie wiem jak zachowa się materiał w zetknięciu z matrycami, prasą i farbą drukarską. Dlatego nie zdecydowałam się na najbardziej pasujące połączenie, tylko będę testować i czekać na wyniki.

Jeden z materiałów spodobał mi się tak bardzo, że wybrałam go na podkład bez próbowania - akurat do tego nie muszę wiedzieć jak się będzie na nim drukować, bo będzie on gładki i jego głównym zadaniem będzie utrzymywanie pozostałych elementów pracy. Piękne lniane płótno, eleganckie, lekko połyskliwe, naprawdę wspaniałe. Pierwszy raz kupowałam tak dużo materiału na raz - 8 metrów - dziwne uczucie, tym bardziej, że mój portfel zrobił się lżejszy aż o 200 złotych, ale wiem, że było warto.

środa, 23 marca 2011

Chusta przeprośna gotowa!

Udało mi się przed terminem skończyć chustę przeprośną. Jest naprawdę piękna, chociaż niezbyt duża.

Na początek garść faktów:
WZÓR: własny - ścieg pończoszniczy i mała ażurowa wstawka przy brzegu
Włóczka:Schachenmayr nomotta Regia Hand-dye Effect (100g)
Kolor: czerwień-fiolet-pomarańcz (nr 4198)
Druty: Addi 4 mm/80 cm
Wymiary: 70 cm / 200 cm

Zdjęcie dla przypomnienia:

Nowe ujęcia - blokowanie, zbliżenie wzoru i przejścia kolorystyczne:





Nauczka drutowa nr 1
Przy blokowaniu symetrycznej chusty warto złożyć ją na pół, wtedy ma się pewność, że oba rogi będą wyglądać tak samo. 

Nauczka drutowa nr 2
Wełna wspaniale się blokuje, nie wyobrażam sobie zostawienia robótki tak jak jest po zdjęciu z drutów, bo wygląda jak ścierka do podłogi. Postaram się dziergać z włóczek zawierających spore domieszki wełny.

Nauczka drutowa nr 3
Luźne zamykanie oczek wychodzi mi tylko w teorii - tzn. wiem, że trzeba zakańczać luźno, staram się tak robić, ale zawsze okazuje się, że oczka są za małe. Proste rozwiązanie - wziąć dwa rozmiary większe druty i zakończyć chustę jak należy :)

poniedziałek, 14 marca 2011

Nowa torba od iFony

Zaczęło się od Etsy - tam na polskim forum poznałam Ifonę, która szyje cudowne rzeczy. W zeszłym miesiącu na jednej z jej toreb zobaczyłam Gryzeldę-Mysz i wpadłam jak śliwka w kompot :) Nie było odwrotu i jak tylko wypłata przytuptała na konto pognałam na zakupy. I od niedawna mieszka ze mną moja własna torba z Gryzeldą. Oczywiście jest cudowna, warta każdej wydanej na nią złotówki, a nawet więcej i za żadne skarby świata nie dam się przekonać, że lepiej te pieniądze przeznaczyć na cokolwiek innego niż wspieranie zdolnych polskich rękodzielników. Uwielbiam zakupy u znajomych, jakość tworzonych przez rzemieślników przedmiotów to raj w porównaniu z masówką, a świadomość, że nikt nie ma identycznej jest oszałamiająca. No i jeszcze te wykończenia - uwielbiam przedmioty wykonywane i wykańczane z taką starannością, obcowanie z nimi na co dzień to prawdziwa przyjemność.

A jak ktoś woli chińszczyznę, bo tańsza, to bezdennie głupi jest i basta :) Na dowód kilka fotek, które niestety nie oddają miękkości tej torebki i faktury materiału z którego jest wykonana. Czas na wizualną ucztę.






I jeszcze na koniec polecam pracownię iFony - gdyby komuś zamarzyła się jednak unikalna torebka na nadchodzący sezon. Naprawdę warto!

czwartek, 10 marca 2011

Publikacja :)

Dziś krótko i treściwie - w najnowszym numerze czasopisma "Wena-Design" została opublikowana informacja o mojej ankiecie magisterskiej. Jeśli ktoś jeszcze o niej nie wie, to teraz już nie ma jak się wymigać :-P Przy okazji pochwalę się, że odpowiedzi jest już 600 - jeśli ktoś jeszcze nie odpowiedział, to można to łatwo zmienić. Wystarczy skorzystać z zakładki ANKIETA w górnym menu :)

Poza tym świateczno-wiosenny numer "Wena-Design" bardzo mi się spodobał i znalazłam w nim kilka niezwykłych przedmiotów i technik, na które sama bym nie wpadła, mimo że to takie proste. Moi faworyci to skomplikowane wielkanocne koszyki ze wstążek i ozdoby z bibuły :) Jeśli chcecie to przekonajcie się sami - numer jest obecnie dostępny w kioskach.



Miałam zamiar już do dnia dzisiejszego skończyć chustę, jednak nie udało się, zostało mi może z 10 rządków. Może następnym razem się pochwalę... Póki co chusta wygląda następująco:


No i jeszcze rzut oka na całość:


Na koniec mam jeszcze pytanie do drutujących wrocławianek - wie ktoś może czy we Wrocławiu jest jakaś pasmanteria, w której można kupić druty na żyłce firmy Addi? Chciałabym mieć je od ręki, bez czekania na przesyłkę. Czekam na Wasze opinie i podpowiedzi w komentarzach.

poniedziałek, 7 marca 2011

Owocny weekend drutowy

Jak się ma wolny czas i nie siedzi się przy kompie, to robótki przybywa szybciej. Podobnie jest z nową włóczką, która aż się domaga, by od razu ja przerobić na coś ładnego. W sumie to nic odkrywczego, ale ten weekend po raz kolejny uświadomił mi, że za dużo czasu marnuję w internecie.

Byłam offline przez niecałe 3 dni i w tym czasie skończyłam ażurowy szal zimowy i chociaż jest sporo mniejszy niż zamierzałam, to i tak stwierdziłam, że wystarczy. Zamiast 6 motków Elian Nicky przerobiłam tylko 4, wiec w palnach mam mitenki lub getry do kompletu - a może jedno i drugie... Włóczka jest bardzo miękka, lekko elastyczna i robi się z niej wyjątkowo przyjemnie, do tego ma lekki połysk i wygląda szlachetnie, a wzór jest dobrze widoczny.  Jestem zadowolona z efektu końcowego, bo to chyba moja pierwsza drutowa robótka, która nie poszła do prucia, albo nie jest "trupem w szafie". Niestety nie wiem kiedy znajdę czas ( i miejsce), żeby zblokować mój nowy szal, więc póki co pokazuję go w postaci "porozciąganej szmaty" :)

WZÓR: uproszczona wersja Easy Lace Stole
Włóczka: Elian Nicky (4 x 50g) 
Kolor: szary (nr 4198)
Druty: 6 mm
Wymiary: 50 - 70 cm / 150 cm

I jeszcze pozdrowienia od Zorzy. Zwierz żyje i ma się dobrze, chociaż dawno nie zaglądał na bloga.

Poza tym w piątek dostałam przesyłkę z Zamotane.pl, a w środku same cuda :) Zamówiłam: dwa pięknie cieniowane kłębki, miarkę do drutów, laleczkę dziewiarską i dwa motki elastycznej nici do wrabiania. Zobaczcie sami jakie fajne:


No i wczoraj rano zaczęłam dziergać chustę z tutoriala, który wcześniej prezentowałam - zupełnie prostą, bez wzorów, ale ładną ze względu na fajne przenikanie się kolorów w włóczce. Różnica po przesiadce ze zwykłych drutów z powrotem na Addi to jak zmiana malucha na mercedesa. Czysta przyjemność - robótki przybywa szybciej, a oczka są równiejsze. Póki co chusta wygląda tak:

  
Na koniec jeszcze pochwalę się, że biorę udział w candy na blogu 2knit or not 2 knit i próbuję wygrać zestaw samodzielnie przędzionych przez autorkę włóczek. Trzymajcie za mnie kciuki i zajrzyjcie do candy, bo można tam przygarnąć też inne rzeczy :)

poniedziałek, 28 lutego 2011

Ulubione tutoriale - ażurowa chusta dla początkujących

Wydaje mi się, że nadszedł czas, by na blogu powstała nowa kategoria: Ulubione tutoriale i oto pierwszy post z tej serii. Mam nadzieję, ze przypadnie wam ona do gustu i znajdziecie tu wiele przydatnej wiedzy.
Często korzystam z różnych tutoriali umieszczanych w internecie, z wzorów i kursów w prosty sposób objaśniających różne rzeczy. Wydaje mi się, że twórcom najlepszych z nich należy cię rozgłos i reklama w zamian za czas, którzy poświęcają bezinteresownie na pomoc innym, często anonimowym osobom. Więc będę regularnie na łamach mojego bloga prezentować najlepsze z nich - czasem z moją krótką oceną czy podsumowaniem, czasem tak po prostu, dla informacji.

Żeby nie było wątpliwości - zależy mi przede wszystkim na popularyzacji kursów wysokiej jakości i ich autorów. Nie ma mowy więc o kopiowaniu treści czy przyklejaniu tutoriala z jakiegoś innego miejsca w sieci na mojego bloga. Jednak na jakąś zachęcającą fotkę i kilka słów pewnie można będzie liczyć :)


W związku z moją drutową manią w ostatnim czasie na pierwszy ogień idzie krótki i ogólnikowy kurs dotyczący dziergania ażurowych chust. W prosty i skuteczny sposób objaśniono tam (i pokazano) jak wykonać piękną trójkątną dzianinę, której bardziej nie ma niż jest. Myślę, że każda osoba, która wie jak trzymać druty w rękach poradzi sobie z wydzierganiem czegoś takiego. Jestem naprawdę zadowolona, bo nawet taki kompletny laik jak ja bez problemu rozumie co i jak trzeba zrobić i jaki efekt zostanie osiągnięty. Wielką zaletą metody jest jej powtarzalność, aż do uzyskania odpowiedniej wielkości wyrobu. Ogólny wzór można też łatwo modyfikować w zależności od potrzeb i zachcianek.

Całość KURSU DZIERGANIA AŻUROWYCH CHUST znajdziecie TUTAJ.

Notka do autora
Powyższe zdjęcie nie jest moja własnością, pochodzi z bloga, na którym przedstawiony jest sposób wykonania ażurowych chust. Jeśli nie chcesz, by informacja o twoim blogu znajdowała się u mnie, to daj znać. Post zostanie usunięty.

czwartek, 24 lutego 2011

Zakładka sukienkowa - ekspresowa robótka

Szybki przerywnik podczas większego projektu. Robię właśnie szal i mam nadzieję, że jeszcze w tym tygodniu pokażę postępy prac nad nim. Planuję też opublikować instrukcję jego wykonania opisaną prosto i przystępnie - może jest więcej takich drutowych laików jak ja i komuś się to przyda.

A teraz Pani i Panowie - zakładka sukienkowa we własnej osobie :)
Wzór: Mini Dress Bookmark


Pochwaliłam się, a teraz uciekam do pisania pracy magisterskiej :) Kto jeszcze nie udzielił odpowiedzi w ankiecie niech zrobi to teraz, wystarczy skorzystać z zakładki w górnej części bloga. Każda odpowiedź jest dla mnie na wagę złota.

sobota, 22 stycznia 2011

100 000! Dziękuję :)

Na liczniku na dole strony została przekroczona liczba 50 000 wizyt, więc mogę z czystym sumieniem ogłosić, że blog od początku jego powstania zobaczyło już ponad 100 000 osób, bo krótko przed włączeniem statystyk obchodziłam moje pierwsze 50 000.



Bardzo dziękuję Wam za odwiedziny. Przepraszam ,ze ostatnio nie mam czasu pisać na blogu i zaglądać do Was, ale niestety sesja jest nieubłagana, a ja po tym semestrze mam straszne zaległości i muszę ostro teraz nadrabiać. Mam nadzieję, że już na początku lutego wrócę do blogowania.

PS. Przypominam o przedłużeniu ankiety - można wziąć w niej udział do 31. marca 2011.

niedziela, 2 stycznia 2011

2010/2011

To już trzecie podsumowanie roku na tym blogu, także po raz trzeci podzielić się chcę z Wami planami na najbliższe 12 miesięcy.



Rok 2010
Rok 2010 to dla mnie czas niezwykły - z jednej strony wyjątkowo tragiczny i trudny, z drugiej na pewno jeden z najważniejszych w moim życiu. Wiele dowiedziałam się osobie, wiem już czego chcę i jak to osiągnąć, po latach szamotania się w mniej lub bardziej trafionych przedsięwzięciach wreszcie wiem, co jest dla mnie ważne.

Następne lata z pewnością będą konsekwencją wydarzeń tego roku.
Zabrakło przy mnie jednej z najważniejszych osób w moim życiu, ukochanego dziadka, który odszedł szybko i niespodziewanie na początku 2010 roku. Nikt nigdy nie będzie już ze mnie tak dumny jak on, boli mnie to, że zabraknie go w momentach, kiedy mógłby być dumny najbardziej... Mimo, że minęlo już tak wiele miesięcy ta strata wcale nie boli mniej...
Z drugiej jednak strony miniony rok pozwolił mi wreszcie zdać sobie sprawę z tego, co chcę robić, co sprawia mi frajdę i co z planowanych przeze mnie przedsięwzięć ma jakąkolwiek szanse na realizację oraz zwrot poświęconej temu energii. Wymagające studia z jednej strony dały mi w kość, ale z drugiej poszerzyły horyzonty w nieprawdopodobny sposób. Odkryłam radość i pasję tworzenia, dokonałam naprawdę niebywałych postępów i chociaż droga przede mną jeszcze długa, to pokonam ją z przyjemnością. Poza tym studia postawiły na mojej drodze fajnego człowieka, mojego promotora, który mimo karkołomności tego przedsięwzięcia, zgodził się pomóc mi w tworzeniu pracy magisterskiej na temat rękodzieła w internecie. Pozwoliło mi to połączyć moje skrajnie różne zainteresowania związane ze zjawiskami internetowymi oraz rękodziełem i sztuką w jeden fajny projekt. Mam nadzieję, że efektem moich wysiłków będzie wyjątkowa praca...
No i w końcu blogowanie - regularnie spotykałam się tu z wami, mój blog zanotował na ten moment już ponad 100 000 odwiedzin od kiedy powstał w roku 2008, co wydaje mi się wielkim osiągnięciem. Wyzwania zapoczątkowane w połowie roku pozwoliły mi uporządkować wiele spraw i bardzo je polubiłam, więc obiecuję kontynuować to przedsięwzięcie w kolejnych miesiącach. Fajnie mieć takie miejsce, gdzie można zapytać o radę, pochwalić się nowymi projektami i spotkać przy okazji kolejnego posta. Dziękuję, że jesteście.

Rok 2011
Plany na Nowy Rok mam z jednej strony ambitne, z drugiej możliwe do osiągnięcia. Dotyczą one w sumie tylko kilku głównych zagadnień: pracy magisterskiej, zdrowia, rozwoju osobistego, internetu oraz prywatnych spraw, którymi nie będę was zanudzać.

Praca magisterska i związana z nią ankieta na dzień dzisiejszy trwają nadal - termin zbierania odpowiedzi przedłużony zostaje do 31. marca 2011 ze względu na publikację informacji o ankiecie w gazetkach robótkowych. Jeśli więc ktoś z Was nie zdążył z odpowiedziami, to jeszcze ma szansę to nadrobić :) Bardzo zależy mi na waszych odpowiedziach, więc zapraszam jeszcze raz do skorzystania z zakładki ANKIETA, na górze bloga. Praca magisterska to w moim wypadku także artystyczna część - spory projekt, parawan zdobiony grafiką na tkaninie oraz haftem trójwymiarowym.

Kolejny ważny dla mnie element to zdrowie, które trochę zaniedbałam w ostatnim czasie. Muszę poprawić się w tej kwestii, czeka mnie kilka wizyt u lekarzy specjalistów, ale mam nadzieję, że wyniki leczenia będą pozytywne i nie zbankrutuję w międzyczasie. Chce także zadbać o kondycję i figurę, jednak nie będę zakładać (w przeciwieństwie do zeszłego roku) odchudzania, bo to walka z wiatrakami przy mojej miłości do jedzenia. Chcę jedynie ćwiczyć regularnie (może na początek raz w tygodniu?) i poprawić sylwetkę, jeśli okaże się to możliwe.

W nadchodzącym roku chciałabym dalej rozwijać to, co mnie interesuje, szczególnie chodzi mi o rysunek, malarstwo i grafikę zarówno tradycyjną jak i komputerową. Art project 365 mimo grudniowego zawieszenia trwa nadal. Poza tym widząc postępy w moim angielskim chciałabym mu poświęcić trochę energii, ale znajdę na to czas pewnie dopiero w drugiej połowie roku. W tej kategorii znajdzie się też miejsce dla powolnego przemeblowania garderoby i image'u, bo to już czas na zmiany. Mam też nadzieję, że w tym roku uda mi się wreszcie ruszyć choćby na krótką wyprawę po Europie - spontanicznie, jedynie z ogólnie wytyczoną trasą, zdana na spotkanych po drodze ludzi.

Internet to ogólne hasło a w nim przede wszystkim dwa blogi - prywatny i zawodowy, strona Tworzy.pl oraz moja praca zawodowa. Wszystko to zaprząta mi głowę i chciałabym się rozwijać na wszystkich tych polach. Mam nadzieję, że się uda. Chciałabym pisać co najmniej 2 posty  tygodniu na każdy z blogów i myślę że to realna ilość. Tworzy.pl musi wreszcie uzyskać szatę i zawartość, bo choć pomysł jest w głowie od miesięcy, to zwyczajnie brak czasu na jego realizację. Jeśli chodzi o pracę, to chciałabym wreszcie przebić się do wąskiego grona ekspertów z mojej dziedziny. To ambitne przedsięwzięcie, ale jak sądzę realne. Poza tym postaram się rozwinąć sklepik na Etsy, który otworzyłam w tym roku, bo daje mi on sporo frajdy i kontakt z niesamowitymi ludźmi z całego świata.

To będzie dobry rok!

A Wy co planujecie, co chcielibyście osiągnąć, jakie macie postanowienia noworoczne?